fbpx
Przedstawię Wam Piotrka, 1. osobę, która tu będzie pisać oprócz mnie. Miłego słuchowiska. 

Do tego tekstu zabierałem się dużo dłużej, niż chciałbym przyznać. W końcu nie pracuję już od 2 tygodni. Nie jest tajemnicą, że bardzo szybko wyszło na jaw, jak bardzo branżunia kawowa jest podatna na atak wirusa. Jak bardzo wszystko, co jest robione na wysokiej jakości jest

“non-essential”.

Nie powinno to nikogo dziwić – już dawno ustalono, jak kształtuje się piramida potrzeb człowieka.

Jednak w tych chorych czasach, w tym chorym systemie podatkowym dla wielu lokali taki przestój to śmierć. Mam dużą przyjemność pracować zarówno w palarni, jak i za barem – od dawna obserwuję rynek z pewnym dystansem. Śmieją się ze mnie czasem w pracy, że w kwestii podejścia do kawy jestem najbardziej hipsterski w @PraskaKawyPalarnia i najmniej w @Relax_na_Wilczej. W końcu to tylko kawa. Ale czy na pewno? Dla wielu to sposób życia, pasja, zajawka, bądź zwyczajnie źródło utrzymania swojego, jak i bliskich. 

W obecnej chwili (nie tylko jako branża kawowa) stoimy nad krawędzią ekonomicznej przepaści – miejmy nadzieję, że nie zrobimy kroku do przodu, jak mawiał klasyk.

Jak poradzić sobie w chwili, kiedy rząd robi kolejne okrążenie na torze absurdu, każąc zachować na zewnątrz 2 metry odstępu od osoby, z którą np. całowaliśmy się minutę wcześniej przed wyjściem z domu? Szczególnie, kiedy prowadzisz biznes oparty na interakcji międzyludzkiej, który jest miejscem spotkań wielu osób, miejscem pracy wielu innych?

@Relax_Cafe_Bar, jak i wiele innych kawiarni, postanowił otwierać się na kilka godzin w ciągu dnia – na wynos. Ekipa serwuje kawkę zachowując 300% norm higieny (Czy tylko mi z każdym kolejnym zdaniem zaczyna się ta sytuacja kojarzyć z PRL?). Prócz tego @dwumetrowyalex, który pełni rolę managera lokalu, head baristy i studiuje dziennie fizykę na PW, dostarcza paczki kawy i sprzęt pod sam dom – bezdotykowo. Rowerem. Ostatnio zrobił po samej Warszawie 90 km – szacun!

Podobnie Mistrzyni Polski Brewers Cup z 2018, właścicielka @ProjektNANOKama Adamiec, która żartuje, że robi za kawowego Ubera w Toruniu. Jednak marża ze sprzedaży ziaren, czy dripperów to tylko kilka, max kilkanaście procent. Mnóstwo pracowników branży gastronomicznej jest na swoistym bezpłatnym urlopie – czytaj:

jest bezrobotna. Nie zarabia na życie. 

Bardzo szybko na całą sytuację zareagował polski oddział Specialty Coffee Association, który już na początku marca przełożył Warszawski Festiwal Kawy, razem z kilkoma dyscyplinami Mistrzostw Polski na czerwiec 2020. Co więcej – właśnie w czerwcu w naszym kraju miało odbyć się World Of Coffee – największe targi kawowe świata, połączone z mistrzostwami świata Latte Art, Roasting, Coffee in Good Spirits, Cup Tasters i Ibrik. Cała impreza została przełożona na październik.

Ale co najważniejsze – bardzo szybko po tym, jak COVID-19 wziął nas za zakładników, ruszyła akcja #PijeLokalne 

Inicjatywa SCA Poland, która ma zachęcać do kupowania kaw z polskich palarni. A te obecnie trzymają bardzo wysoki poziomAudun Sørbotten, który od lat wypala kawę w Bydgoszczy jest Mistrzem Świata Roasterów z 2015 roku, jego uczeń, Mateusz Karczewski w 2019 zajął w tych zawodach 3. Miejsce. Rafał Kaniewski z JAVA Coffee Roasters w 2018 był 8. Co roku otwiera się dużo nowych palarni i kawiarni, rośnie zainteresowanie kawą jakości specialty.

Coraz więcej Polaków zaczyna szukać jakości. To też dobry moment, żeby jej spróbować.

Natomiast trzeba pamiętać, że wiele kawiarni zamówiło towar na początku marca – nie tylko z palarni z PL. Co z nim? Można kupić kawki, często z rabatem, a nawet i darmową dostawą pod drzwi, jak pisałem wcześniej – taniej i wygodniej już chyba nie będzie. 🙂 A jeśli nie wiecie, jak sobie zaparzyć kawkę w domu, żeby smakowała tak, jak w kawiarni, to więcej tutoriali nie było nigdy.

Wiele lokali wrzuca na Insta nagrania krok po kroku, podaje sugerowane receptury pod daną, konkretną kawę, oparte zarówno o kubki smakowe i doświadczenie baristów, a często też o urządzenie pomiarowe, jakim jest refraktometr, który mierzy moc uzyskanego naparu, będąc super wsparciem przy szukaniu najlepszego możliwego przepisu – Big Brain Time 😀 Także jeżeli ktoś w tej sytuacji jeszcze kręci nosem i wydziwia, to ja już nie mam pytań. 😉 

Wszyscy staramy się radzić sobie najlepiej, jak się da, jednak są to tylko rozwiązania przejściowe, pomostowe. Kawka nie jest niezbędna do życia. Ale umila dzień, a kawiarnia często jest trzecim domem. Pamiętajmy o dobrych ludziach, którzy wkładają mnóstwo serca, czasu, wiedzy, kasy, wysiłku i pracy, żeby Twoja kawusia była po prostu smaczna. Wspierajmy swoich. Trzymajcie się zdrowo 🙂

Piotrek, którego znam od 15 lat o kawie wie dużo i będzie tu czasem pisał. Nauczył mnie jej pić, dzięki niemu zdałem nie jeden sprawdzian w liceum. Jeśli Twój biznes lub jakaś firma, którą bardzo lubisz ma teraz problem, to mogę pomóc lokalnym biznesom dzięki akcji, którą robimy w agencji Brand Buddies, w które działam – KLIK

2 thoughts on “Kawa w dobie kwarantanny #zostańwdomu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *